piątek, 28 listopada 2014

"Żoliborz Artystyczny", czyli rzygałbym tęczą, gdybym nie był wrukwiony.

Dzielnica: Żoliborz
Obszar MSI: Sady Żoliborskie
Miejsce: Powązki, Paulowszczyzna, czyli dupa nie Żoliborz

Ludzie dawno zapomnieli, że Powązki, to nie tylko cmentarz i że Żoliborz to Piękny Brzeg. Władze miasta nie chcą pamiętać, albo mają w dupie. Podobnie oczywiście deweloperzy, choć ci akurat, nie mają innego obowiązku, niż trzepanie kasy - ich prawo. Ale władzom nie wybaczę.

Powązki wg MSI należą tylko do dzielnicy Wola:


A po drugiej strony torów, już dzielnica Żoliborz, a konkretniej wg MSI Sady Żoliborskie, a wg zwyczajowego określenia: Żoliborz Przemysłowy. Przemysłu nie zostało tam wiele, za to deweloperka się zagnieżdża. I dobrze, niech się zagnieżdża co poradzić.

Tak czy siak, to jednak teren dawnych Powązek, które wyglądały mniej więcej tak:


Pominę już może ich części składowe (Czarny Dwór itp), bo to temat na osobnego posta, ale można sobie to sprawdzić na wikimapii. Wróćmy do meritum.

O tym, że dzielnica Żoliborz osiągała swego czasu niebotyczne rozmiary wiemy wszyscy, w świadomości wielu osób nawet  dziś dalekie zakątki dzisiejszej dzielnicy Bielany, to nadal Żoliborz (!). Nie mamy cyferek, nazwy dzielnic mają nazwy mniejszych miejsc i mamy burdel. "Piękny Brzeg" jest dziś oddalony od brzegu zdecydowanie zbyt bardzo. Ale ok, bo to tylko nazwa dzielnicy. Mamy też obszar Sady Żoliborskie, który oprócz osiedla o tej nazwie obejmuje też osiedla Zatrasie i Rudawka (na ziemiach części Powązek: Izabelina, Czarnego Dworu, Jasnego Dworu, Kolonijki) oraz część tzw. Żoliborza Przemysłowego (na ziemiach Burakowa). Ostatnia kamienica Czarnego Dworu się sypie, podobnie dwie ostatnie Powązek. Ale jeszcze stoją. Nie mniej jednak w świadomości słoików (z całym szacunkiem dla przejezdnych), będą to pewnie relikty "żoliborskie". Bo ludzie tacy, z reguły, jedyne co chcą wiedzieć o miejscu, do którego się wprowadzają, to czy jest "bezpiecznie" i czy nie ma tych niedobrych dilerów, którzy się czają w blokowiskach. Tak więc wprowadzają się gdzie? Na.... uwaga, bo wstrzymuję mdłości...

Żoliborz Artystyczny. 



Nazwa ta, pomijając zupełnie idiotyczny przydomek, nijak mający się do lokalizacji miedzy blokami, terenami przemysłowymi i cmentarzem, jest kłamstwem. Piękny Brzeg? Jaki, do ch*ja pana, brzeg?! Brzeg czego?! Do Wisły to stąd spacerem będą szli pół godziny! To są Powązki!

Przyjeżdżałem się miejscu tej inwestycji, jeszcze zanim nadano mu ta kuriozalną nazwę. 



Znalazłem tam śp. Paulowszczyznę, o tu:




I napisałem wówczas na wikimapii tak (tekst nieco edytowałem, usuwając błędy):

"Wg planu z 1936 roku: "Kolonia w Powązkach Paulowszczyzna zwana Rząd Król. Polskiego" na tym oto terenie, którego wschodnią granicę wyznaczała ulica Trembeckiego (dziś ostała się w formie bezimiennej ścieżki), znajdowała się willa doktora Johna, lekarza wdowy po Fryderyku Michale Czartoryskim, powstała w okresie pomiędzy 1771 a 1777 rokiem wg projektu Efraima Schrögera.

Niedawno grupa zapaleńców odkryła jej fundamenty:

www.seiren.pl/Wyprawy/2012/22102012-willa-doktora-johna...

Na mapie samolotwej z 1935 widać jeszcze willę, w 1945 nie. Niestety - nie przetrwała wojny.

Obecnie Teren należy do Dom Development. Owa słynna firma deweloperska chciała zbudować Osiedle Saska Kepa ... na terenie Kępy Gocławskiej i Gocławia... bo Saska Kępa brzmi bardziej prestiżowo... Tak więc nie śmiem liczyć, aby w nazwie osiedla tu powstającego zechciała nawiązać do powązkowskich tradycji (moje propozycje, które mogłyby zadowolić deweloperów i zarazem oddawać hołd Powązkom (edit: i prawdzie historycznej), to "Villa Johna", "Ogrody Czartoryskich", lub po prostu "Os. Powązki". Jeszcze Izabelin mogło by im się podobać, ale to już nie do końca ten rejon... Nie mnie jednak, zapewne skorzystają z faktu, iż obecnie ten teren wszedł w skład dzielnicy Żoliborz. Więc będzie zaraz jakiś "Przyczółek Żoliborski", "Joli Bord", albo "Zielone Sady". A przecież to nie jest Żoliborz. Ani zielony, ani pieprzony. To Powązki!"

I co? I zbytnio się nie myliłem, ale jednak niedoceniłem DD. Ich nazwa okazała się o stokroć gorsza od tego, czego się spodziewałem.

Dziś zobaczyłem, że ostatnio odpisano mi tak:


"Rozumiem rozgoryczenie, ale ktoś już wcześniej zdecydował, że teren zostanie włączony do Żoliborza i nie ma się co czepiać Dom Development:) Wydaje mi się, że dosyć zgrabnie poradzili sobie z nazwą i koncepcją osiedla wpasowując się szerszy plan rewitalizacji zaniedbanego Żoliborza Przemysłowego i stworzenie Nowego Żoliborza wzdłuż osi Rydgiera. Co do Twoich propozycji nazw: Powązki - chciałbyś komuś powiedzieć, że przeprowadzasz się na os. Powązki? (brzmi jak zapowiedź samobójstwa); Villa Johna - z całym szacunkiem, to jednak przesada; Ogrody Czartoryskich - trochę pretensjonalne. Według mnie kompromisem byłoby umieszczenie tablicy informacyjnej z historią tego miejsca. A może ... powalczyć w konkursie o nazwanie najwyższego budynku na tym osiedlu."

A ja na to mam do powiedzenia tyle:
"Teren włączono do DZIELNICY Żoliborz, a nie do samego Żoliborza, który mieści się w obszarze MSI Stary Żoliborz. Nie popieram robienia Osiedla Wilanów w Powsinie (choć to dzielnica Wilanów) czy Osiedla Wawer w Falenicy (choć to dzielnica Wawer). Trzeba dbać o porządek i pamieć po nazwach lokalnych. Nie można sobie "decydować", że kiedyś tu był X, a teraz będzie Y. Nazywanie tego miejsca Żoliborzem jest kłamstwem i skokiem na kasę nieświadomych słoików (niczego im nie ujmując), podobnie jak Osiedle Saska (rzekomo "w centrum historycznej dzielnicy"). 

Przydomek "Artystyczny" jest w ogóle od czapy i brzmi żałosne. Dlaczego niby artystyczny?! Dlaczego nie rzemieślniczy, gastronomiczny, albo ogrodniczy? Już bardziej cmentarny by pasował. 

Tak, chciałbym mieszkań na Os. Powązki, bo czemu by nie? Tam była wieś Powązki starsza od cmentarza i nie widzę w tej nazwie nic złego. W jaki pokrętny sposób kojarzysz to z samobójstwem? 
Można by zmienić równie dobrze nazwy Bródno, bo niby niektórym Bródno się kojarzy z Cmentarzem Bródnowskim. Równie idiotyczny pomysł. 

"Villa Johna" - przesada? A np. "VIlla Verde" jest ok? 

"Ogrody Czartoryskich - trochę pretensjonalne. " - a "Żoliborz ARTYSTYCZNY" nie brzmi pretensjonalnie?! 

Wstydziłbym się mówić, że mieszkam na "Żoliborzu artystycznym". Co do cholery ma znaczyć ten przydomek? Że mieszkają tam artyści? 

I nie, ja nie mam pretensji do samych hien z Dom Development. Oni są firmą prywatną i mają prawo mieć w dupie to miasto, liczy się kasa. Mam pretensje do władz miasta, że od niepamiętnych czasów mają w dupie historie i charakter poszczególnych dzielnic, zabytki i urbanistykę miasta. Każdy może kupić działkę i walnąć coś od czapy. Odgrodzić wielki teren Gocławia i nazwać go Saską Kępą. Przecież to jest barbarzyństwo."

Pozdrawiam wszystkich mieszkańców nowego osiedla i życzę szczęścia, ale miejcie proszę świadomość, że mieszkacie na terenie dawnych Powązek, że nigdy nie było tam żadnej żoliborskiej bohemy artystycznej, że była tam wieś nazywana Miasteczkiem, czyli Powązki. Że były tam ziemie rodu Czartoryskich (tu się chyba nie ma czego wstydzić?!) a później inne ciekawe, choć nieżoliborskie rzeczy (poszukajcie info o barakach). Sami poczytajcie, bo wyręczanie myślenia bywa męczące. Miłego życia. 

9 komentarzy:

  1. Jedna uwaga, w Warszawie jest dzielnica Bródno, brudno też niestety czasami, ale to co innego.
    Mam w rodzinie osoby pochodzące z Powązek i dla nich fakt, że "mieszkać na Powązkach" może brzmieć jak wysublimowane "nie żyć" nie miał nigdy żadnego negatywnego znaczenia. Do nazewnictwa MSI wiele osób ma wiele pretensji, a mimo wszystko nic się nie zmienia, co pokazuje, jak słusznie zauważyłeś, że władze miasta mają historię i topografię gdzieś.
    To zdjęcie ma ponad dwa lata: http://foto-kronika.pl/?p=705, a tablicy wciąż nie zmieniono...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, wiem, sam zauważam już i poprawiłem. Wstyd!

    "Błonia" to już klasyk, ale takich kwiatków jest, niestety, więcej. Choć akurat takie błędy na szczęście jedynie bawią. Ale już taki "Gocławek" na Witolinie i Grochowie-Dworze nie bawi, a dezinformuje.
    Szczęściem w nieszczęściu ci, którzy chcą znać prawdę sami ją poznają. Pozostali i tak mają to w dupie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za artykuł :) Przyszła mieszkanka Powązek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z tym, co tu napisałeś w 100%.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż, Marinę Mokotów reklamowano jako "Stary Mokotów". A co do Żoliborza Artystycznego - oczywiście, nazwa pretensjonalna i w ogóle cały zamysł ignoruje charakter dzielnicy ,ale osiedle samo w sobie jeszcze nie jest takie najgorsze. O wiele bardziej rzygliwe jest dla mnie podwarszawskie zestawienie różnych Derb i Dąbrówek. Tam moje oczy wymiotują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, że te osiedla na podłużnych działkach rolniczych, są gorsze, ale tu mi akurat o samą nazwę chodziło.

      Usuń
  6. O matko, jaki festiwal hejtu. od tego się robi słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie Ty tu widzisz hejt? W słowach "miłego życia", czy w "z całym szacunkiem"? W pisaniu prawdy i demaskowaniu kłamstw? Jeżeli przypadkiem jesteś osobą, która kupiła mieszkanie, które miało być prestiżowe "artystyczne" mieszkanie na Żoliborzu i odarłem Cię ze złudzeń, to najmocniej przepraszam... szanowny(a) Anonimie. PS: matki to Ty do tego nie mieszaj.

      Usuń